Blog
Apokalipsa teraz
Stary człowiek znad rzeki
Stary człowiek znad rzeki Nie mogę powiedzieć
9 obserwujących 229 notek 164859 odsłon
Stary człowiek znad rzeki, 11 stycznia 2017 r.

Elegia na śmierć dinozaura

771 5 1 A A A

Mowa ciała. Coś, czego nie da się ukryć. Ten język nigdy nie kłamie. Choć nie wszyscy rozumieją jego sens.

Nie lubię wklejać obrazków do swoich felietonów, więc liczę na to, że czytelnik sam odnajdzie stosowne zdjęcia. Nie musi jednak czynić tu specjalnych wysiłków, ponieważ te zdjęcia były wbijane w świadomość ostro przez czas od 2016.12.16 do 2017.01.11, Dwa zdjęcia. Jedno to z początku okupacji mównicy sejmowej przez tych, którzy niewiele mają wyborcom do opowiedzenia. Co tam widzimy? Rozbawione twarze pełne pełowskiej buty. Ale rzecz charakterystyczna, wszyscy stoją razem, blisko siebie.. I drugie zdjęcie. Z dziś. Jakże inne. To jest armia napoleońska wracająca spod Moskwy. Rozbite grupki. Każdy z przygnębieniem na twarzy. Wzrok u każdego skierowany w inną stronę. I teraz rzecz najważniejsza. Czytelniku, weź te dwa zdjęcia i ustaw je obok siebie i spróbuj wykonać tytaniczną pracę i wskazać na obu zdjęciach dowódcę tej kampanii. Nie widać go? Coś podobnego.

Mój mały kotek, gdy chce postraszyć dużego, to staje bokiem, podnosi do góry grzbiet, stroszy sierść na ogonie i wygląda kilka razy większy, niż widziany en face. Taki mały głupi kotek wie, jak powinna wyglądać mowa ciała, aby zanim dojdzie do starcia, aby drugi kot wiedział, że lekko nie będzie.

Kolumna czołgów jadąca do boju jedzie szeroką ławą. W zorganizowanym szyku. To ma robić wrażenie na przeciwniku, że nie pamięta jak się obsługuje działo ppanc. Na czele jedzie czołg dowódcy, który stoi wyprostowany, w otwartej wieżyczce. Każdy żołnierz widzi swego dowódcę i może za nim pójść na śmierć. Bo widzi go, jako odważnego, nielękającego się ani wroga, ani śmierci. Tak to działa. Kto tego nie wie, niech idzie pozmywać naczynia w kuchni. Albo jeszcze lepiej parafrazując Marszałka: „lepiej niech idzie kury szczać prowadzać a nie polityką się zajmuje”.

Dziś z rana obejrzałem zdjęcie .nowoczesnego dowódcy. Wchodził do Sejmu z babą, która go uczy co ma mówić. Podwójny face palm. Czy coś tu jeszcze trzeba dodawać? Panie wybaczą, ale taki dowódca jest zgorszeniem dla dzieci i młodzieży. Podwójny, spazmatyczny face palm.

Żołnierz ma prawo do dobrego dowodzenia. To niby banał, ale morale armii jest na równi z jakością pocisków w lufach. Historia wielkich wojen jest utkana z legend o bohaterskich wojownikach idących na śmierć za swoim dowódcą wbrew logice druzgocącej przewagi. I zwyciężających. O takich, będą śpiewać pieśni. O innych historia milczy.

Dziś uświadomiłem sobie, że tęsknię za takim czasem, gdy będę mógł się zmierzyć w szermierce na słowa z ludźmi wspierającymi opozycję (sam będąc popierającym rząd) lub z popierającymi rząd (gdyby się znalazł ze swoimi wyborami w kręgach opozycji). Lata mijają, a tu wciąż bezkresna pustynia. Tęsknię za czasami, gdy będę mógł się zmierzyć z merytorycznymi argumentami, które są potrzebne jak powietrze każdej rozumnej władzy (i każdej rozumnej opozycji). Teraz jest to tutaj prawie niemożliwe, bo stoję za grubą, dźwiękoszczelną  taflą szklaną oddzielającą mnie od FB.

Ale i to dałoby się pokonać, gdybym trafił chociaż na jednego sprawiedliwego po tamtej stronie.

A nie tylko wciąż odganiać gryzących za nogawki szczerbatych, bezczelnych czeladników zakładu naprawiającego zegarki przy pomocy rezystora o bardzo niskiej oporności.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem starym człowiekiem patrzącym na przepływającą rzekę

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Polityka